byłam, zanim przeczytałam Twoją recenzję i zgadzam się z z nią w 99%… zabrakło mi wszystkiego, i wyjaśnienia, i zaskoczenia, i strachu… a dlaczego nie w 100%?… bo nie widzę żadnego związku z seksem z młodą zakonnicą (ze starą też zresztą nie …)… no chyba, że mówimy o tej scenie, gdy didżej (czy inny kierownik zespołu…), negocjował kasę za dalsze granie, jednocześnie „grając” na druhnie… :)))))
↧